Grafika PRASŁOWIANIE.pl

Słowiańskie Świątynie


Słowianie wierzyli w Boga. Boga pod wieloma postaciami. Oddawali mu cześć modląc się w gajach, na wzniesieniach, nad rzekami i jeziorami, przy starych dębach czy lipach. Modlili się tam gdzie widzieli i czuli siłę przyrody. Miejsca w których się modlono czasem otaczano kamiennym kręgiem w środku stawiając drewnianą figurę bóstwa. Budowali też drewniane Świątynie zwane chramami czy kącinami. Z wielkim trudem można odnaleźć ślady ich budowy, ich opisy tylko czasem pojawiały się w kronikach, częściej o nich wiadomo z przekazywanych ustnie legend i opowieści.


Jeden z najwcześniejszych znanych szczegółowych opisów takiej świątyni pochodzi z Kroniki Thietmara z 1002 roku i dotyczy ukrytego w środku puszczy grodu zwanego Radogoszcz:


W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń - jak można zauważyć, patrząc z bliska - w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem. Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan. Znajdują się tam również sztandary (stanice), których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wówczas niosą je piesi wojownicy. Do strzeżenia tego wszystkiego z należytą pieczołowitością ustanowili tubylcy osobnych kapłanów.


Gdy w Europie wprowadzano chrześcijaństwo, słowiańskie świątynie stały się głównym celem w skutecznym kierowaniu ludzi na nową wiarę. W 601 roku papież Grzegorz I zwany Wielkim w swoim liście do misyjnego opata Mellitusa pisał:


nie powinno się burzyć świątyń pogańskich tego narodu, a tylko niszczyć znajdujące się w nich bałwany; należy pokropić te świątynie wodą święconą, umieścić relikwie, wstawić ołtarze, bo jeśli świątynie te są dobrze zbudowane, trzeba je z miejsc kultu demonów zmienić na miejsca czci prawdziwego Boga, aby naród ów widząc, że nie burzy się jego świątyń, wyrzucał błąd z serca, a poznając i czcząc prawdziwego Boga z większym zaufaniem spieszył na miejsca, do których się przyzwyczaił.”


Z biegiem czasu metody stały się bardziej brutalne. Nie chodziło już tylko o wykorzystanie istniejących świątyń, ale o całkowite ich zniszczenie, a na ich ruinach wybudowanie nowych chrześcijańskich kościołów (niejednokrotnie jako budulec wykorzystując pozostałości zniszczonej świątyni). Stąd niemal regułą stał się fakt, że im starszy kościół tym większe prawdopodobieństwo, że w jego fundamentach znajdują się pozostałości starej słowiańskiej świątyni. Saxo Gramatyk, duński historyk z przełomu XII i XIII wieku, w swojej relacji z przybycia misjonarzy do słowiańskiej Arkony na wyspie Rugia opisując m.in. wygląd słowiańskiej świątyni dość dokładnie opisał również jak została ona zniszczona. Pisał o rozbieraniu ogrodzenia wokół świątyni, zdzieraniu zasłon skrywających posąg, o podcinaniu nóg świętej figury, zakładaniu bogu powrozu na szyję i ciągnięciu do obozowiska zwycięzców. Na koniec pisał:


Gdy zbliżał się wieczór, wzięli się wszyscy kucharze za rąbanie posągu swymi siekierami, i porąbali go na tak małe kawałki, by można je było użyć w paleniskach. Sądzę, że Rugianie musieli się wstydzić swego pradawnego kultu, gdy widzieli boga swych ojców i dziadów, któremu mieli w zwyczaju oddawać tak wielką cześć, haniebnie rzucanego do ognia i użytego do gotowania strawy ich wrogom. Następnie spalili Duńczycy także świątynię i zbudowali w jej miejsce kościół z tego drewna, które było użyte na budową machin oblężniczych, i zamienili oni tak narzędzia służące prowadzeniu wojny w dom pokoju, i użyli tego, co miało niszczyć ciała wrogów, w zbawienie dla ich dusz.


Gdy na terenach obecnej Polski wprowadzano chrześcijaństwo, krzewiciele chrześcijańskiej wiary mieli już za sobą trzysta lat doświadczeń we wcielaniu w czyn słów papieża Grzegorza I, a burzenie słowiańskich świątyń stało się normalnością.


Jednym z przykładów jest klasztor Benedyktynów na Łysej Górze. Nim wybudowano tam klasztor, zgodnie z opisem z Roczników Jana Długosza z XV w. „na jej szczycie znajdować się miała bożnica w bałwochwalstwie żyjących Słowian, gdzie bożkom Lelum i Polelum ofiary czyniono i podług innych czczono tu bożyszcza: Świst, Poświst, Pogoda”. W „Powieści rzeczy istej” z XVI w. również pisano o znajdującej się tam świątyni i trzech bóstwach: „Na tym też miejscu był kościół trzech bałwanów, które zwano Łada, Boda, Leli. Do których prości ludzie schadzali się pierwszego dnia maja, modły im czynić i ofiarować.” Niszcząc starą świątynię, wybudowany w jej miejsce nowy chrześcijański kościół nieprzypadkowo przyjął wezwanie Trójcy Świętej. W późniejszym czasie kościół zmienił wezwanie z Trójcy Świętej na wezwanie Krzyża Świętego. Następnie nazwę tę przeniesiono na wzniesienie nazywając je Świętym Krzyżem w miejsce Łysej Góry, a całe pasmo gór nazwano Górami ŚwiętoKrzyskimi. Starej nazwy nie udało się jednak całkowicie wykorzenić.


Innym ciekawym przykładem jest Koprzywnica, gdzie w czasach przedchrześcijańskich istniał silny ośrodek kultu ognia. Na wzgórzu gdzie stała świątynia bogini Łady i Nyji (a stoi dziś kościół Matki Bożej Różańcowej) odbywają się widowiska z okazji obchodów kultu jednego z chrześcijańskich świętych. I nie przypadkowo jest nim Święty Florian - patron strażaków.


Krzewienie nowej wiary metodą, którą zaproponował papież Grzegorz I, przestało dotyczyć wyłącznie świętych miejsc Słowian. Przeniesiono je również na święta, zwyczaje i obrzędy słowiańskie. W datach świąt słowiańskich zaczęły się pojawiać́ święta chrześcijańskie, a związane z nimi zwyczaje zostały uzupełnione nową chrześcijańską interpretacją. I tak np. Święto Zmarłych, znane też jako Dziady, zostało zastąpione dniem Wszystkich Świętych, a Sobótkowa Noc Kupały zastąpiona Nocą Świętojańską (czyli nocą poświęconą Świętemu Janowi). W wielu przypadkach zmieniły się nazwy świąt, ale same zwyczaje pozostały niezmienione. Słowiańskie robienie pisanek, palenie świeczek na grobach, chodzenie po Kolędzie czy kładzenie sianka czy pustego talerza na wigilijnym stole w całej swej okazałości zostało przejęte przez kościół, oczywiście we własnych tych obrzędów interpretacjach. Lista słowiańskich świąt, zwyczajów i obrzędów oraz ich chrześcijańskich odpowiedników jest bardzo długa.



Czytaj również:


  • Geniusz Słowian - o najciekawszych starożytnych odkryciach archeologicznych na terenie Polski
  • Zakarpacka wyprawa - o neolitycznych rondelach i zorganizowanej wyprawie sprzed 7 tysięcy lat
  • Skąd nasz RÓD - o migracjach człowieka na nasze ziemie (na przestrzeni 300 tysięcy lat)
  • Początki - o pojawieniu sie pierwszych osadników na ziemiach obecnej Polski (przeszło 7 tysięcy lat temu)
  • Genetyka - podstawowe definicje i interesujące wyniki badań genetycznych dotyczące Prasłowian
  • FacebookTwitterPodziel się!

    Powrót na górę strony www.praslowianie.pl